„Mięsne kukiełki”, chodzące zwłoki o nieruchomej twarzy i pustym spojrzeniu.

Opis mechaniczny:

Humanoid, nieumarły – ożywieniec.

Charakteryzacja:
Osoba ucharakteryzowana na nieświeże zwłoki, niekiedy (choć nie zawsze) w stanie rozkładu. Blada cera, plamy opadowe wokół ust i oczu. Porusza się niezgrabnie powłócząc kończynami.

Atak:
Używa bezpiecznej broni, jednak w sposób niezgrabny.

Opis fabularny:

Wygląd:
Zwłoki w różnym stadium rozkładu. Zombie zrodzony z dopiero co zabitej osoby może być blady, bez innych cech rozkładu. Charakterystyczny jest niezgrabny i powolny sposób poruszania się zombiego.

Pochodzenie:
Zombie powstają na skutek animacji zwłok z użyciem magii sfery Śmierci. Pozbawione świadomości i duszy ciało, bezwolnie wykonujące polecenia swojego władcy. Stwarzanie ich to główna przyczyna, dla której magowie sfery Śmierci otoczeni są tak wielkim strachem i odrazą.

Występowanie:
Może przebywać w miejscach, w których działają magowie sfery Śmierci lub w strefach o silnym oddziaływaniu sił nekromantycznych.

Zachowanie:
Bardzo powolny i niezręczny, znacznie mniej zwinny od przeciętnego człowieka. Potrafi wykonać najprostsze komendy jak „stój”, „przynieś”, „zabij” (tylko jedną na raz i natychmiast). Pozostawiony sam sobie wykonuje w kółko ostatnie polecenie. Jeśli żadne nie zostało wydane, naśladuje niekiedy czynności, którym oddawał się za życia. Śmiertelników, którzy go wtedy zastaną, niezmiennie atakuje. Ulega zniszczeniu wraz ze śmiercią swojego stwórcy.
Są absolutnie bezmyślne, nie różne w tym od golemów. Znana jest autentyczna anegdota o nekromancie osaczonym przez Rycerzy Temezerusa, który w akcie desperacji wystawił do walki tylko częściowo uzbrojonych zombie. Chcąc przegrupować swój ohydny oddział wydał polecenie: „Zombie bez broni – atakować!”. Na co nieumarli rzucili oręż i ruszyli do walki z gołymi rękoma…

Walka:
Posługuje się ludzką bronią lub walczy bez jakiejkolwiek. Nie próbuje unikać ciosów, a jedynie stara się je zadawać. Choć pozbawiony jakiejkolwiek techniki walki, w dużych grupach groźny przez swój bezmyślny upór. Nawet lekko zranieni w walce z nimi często chorują i umierają na zakażenie.
Zombie nie uczynią szkody żadne trucizny. Nie czuje bólu ani strachu, nie czuje niczego. Nie sposób zawładnąć nim za pomocą magii Umysłu. Próby takie podejmowano w ramach eksperymentu. Powalony i pobity (nawet rozczłonkowany) dalej będzie funkcjonował. Można je powalić gradem ciosów. Za wszelką cenę unikać jakiegokolwiek zranienia. Pokonane truchło koniecznie spalić.

Trofea:
Brak. Tylko osobnicy o najbardziej spaczonej osobowości mogliby kolekcjonować gnijące kawałki trupów.

Na podstawie zapisków Nimue Złocistej.